
Drobniaki są cywilizowani. Łatwo rozpoznać cywilizację – zapach rynsztoka i dymy ze stosów przeważnie są idealnymi zaświadczeniami o poziomie rozwoju dowolnego gatunku istot żywych. Małe ludy są jednak za inteligentne na tkwienie w wierzeniach, które opierają się na zasadzie „Ty nie wierzysz w to co mówimy, ty płoniesz szybko, a my się radujemy!”. Dlatego wiara Powrotyzmu musiała ulec drobnym reformom, dzięki czemu – aktualnie – jest ona największą religię całej Rezydencji. Na czym jednak opiera się ów wiara? Na trzech objawieniach. Pierwsze jest Objawienie Małego Willyego. Jest ono fundamentem całej wiary, głosi bowiem odejście Gigantów zapowiadając jednak ich rychły powrót do Rezydencji. Nie wiadomo, czemu Giganci odeszli. Nie wiadomo, czemu chcą wrócić. Wiadomo jednak, że gdy wrócą, całe życie w Rezydencji ulegnie niesamowitym zmianom (teologowie do dziś kłócą się, czy będą to zmiany niesamowicie dobre, czy niesamowicie nie-za-dobre...). Objawienie Małego Willyego ustanawia również instytucję Strażników Nadejścia, czyli kapłanów, którzy mają pilnować pamięci o Gigantach, głosić ich nadejście i nawracać drobniaków na dobrą i jedyną słuszną drogę. Okres w historii Rezydencji, kiedy kapłani opierali Powrotyzm tylko na Pierwszym Objawieni był jednym z najkrwawszych w dziejach świata. Pierwsze Objawienie nie ustanawiało bowiem żadnych nakazów czy zakazów, nie tworzyło systemy moralnego, nie tworzyło instytucji świątynnej. To nie była wiara – to była anarchia.
Wszystko to jednak uległo zmianie, gdy z wielkiej wyprawy powrócił przesławny kapłan Dummich, Furfinkiel. Zawędrował on bowiem w głąb Mistycznych Ogrodów i doznał tam Drugiego Objawienia. Opowiadał on o bezkresnym Morzu Traw, o tysiącach istot wszelakich, o nieprzebranych bogactwach Ogrodu. I o niebezpieczeństwie, jakie czeka wędrowców, którzy jeszcze za życia zechcą dostać się do Mistycznych Ogrodów – o ogromnych, latających bestiach, o wielkich, dzikich pająkach, o porażających, wielonożnych i wijących się stworach. Nazwał ich Strażnikami Ogrodu. Objawienie dotyczyło więc pozagrobowego aspektu życia każdego drobniaka. Kto był dobry, ten dostąpi zaszczytu odrodzenia się w cudownych Ogrodach. Kto zaś w swojej duszy nosi zło, zostanie pożarty przez Strażników Ogrodów. Drugie Objawienie wprowadziło pokój do Rezydencji – krwawe wojny zostały zakończone, nieprawość ustąpiła miejsca dobroci i moralności. Miasta rosły w siłę, cywilizacje rozwijały się kulturowo i naukowo. Okres Drugiego Objawienia to złoty wiek Rezydencji. Kapłani wciąż nie posiadali większej władzy w rozrastających się narodach – byli szanowani, naturalnie, skupiali się jednak na modlitwach i cnotliwym życiu, będąc żywym przykładem Dobrego Drobniaka dla każdego obywatela świata.
I to również uległo zmianie, wraz z nadejściem trzeciego Proroka. Ferplunk imieniem Ybub powrócił z wielocyklowej wyprawy do Przedpokoju – opustoszałej krainy w której znajdują się Monumentalne Przejścia do innego świata. I, podobnie jak poprzednicy, doznał u stóp wielkiej bramy objawienia. Trzeciego Objawienia. Było ono dość krótkie - „Giganci Nadchodzą”. Narody całej Rezydencji zaczęły drżeć z niepokoju. I chciały się odpowiednio przygotować do nadejścia Panów Stworzenia. Ybub jasno dał jednak do zrozumienia, iż „odpowiednio przygotowani” są tylko kapłani. I jeżeli pozostali drobniacy też chcieliby być gotowi, muszą słuchać i służyć kapłanom, którzy znają „prawdę i dobroć”. Tak rozpoczął się proces drastycznego wzrostu potęgi Powrotyzmu – w miastach wyrastały ogromne świątynie, kapłani zaczęli się bogacić, obrastać w tłuszcz, luksusy i pychę. Zaczęli oni wpływać na losy Rezydencji, a sami wytworzyli skomplikowany system hierarchii wewnątrz struktur świątynnych. Na czele całego Powrotyzmu stanął sam Ybub, dzierżąc tytuł „Oświeconego”. Kiedy zmarł, tytuł ten otrzymywał na drodzę tajnego głosowania jeden z dziesięciu Arcypentów, najwyższych dostojników świątynnych. Okres Trzeciego Objawienia trwa po dziś dzień. Aktualnym Oświeconym jest ferplunk, Willy IV Łebek, który jest już szesnastym Oświeconym od czasów Ybuba. Czy Giganci nadejdą? Czy, zmęczeni nieco nadmierną władzą i wzrastającym zepsuciem Powrotyzmu drobniacy, rozpoczną reformację? Któż wie, co przyniesie przyszłość...
[Rysunek przedstawia jeden z wielu sanktuariów powrotyzmu, które służą za niewielkie mieszkanka pomniejszych kapłanów...]
2 komentarze:
magia i 1000 mysli na minute,brakowało mi tego
dlaczego nie:)
Prześlij komentarz